In vino veritas…

W wielu różnych miejsach na świecie, czasach i kulturach poeci niezależnie od siebie ukuli powiedzenie, mówiące iż … w winie prawda… ” In Vino Veritas” przeszło do historii dzięki Piliniuszowi Starszemu, który  dla potomności zapisał to świetne zdanie odnosząc się do języków, które się jakoby rozwiązują pod wpływem wina. W winie prawda, w wodzie zdrowie… można śmiało dodać i jedno z drugim śmiało mieszać.

Jakże musieli ucieszyć się starożytni Egipcjanie, kiedy przypadkowo, kilka tysięcy lat p.n.e hodując winogrona odkryli iż przy ich fermentacji powstaje alkohol…

Dzikie grona win rosły w wielu miejscach, ale dopiero Vitis Vinifera zawładnęła słonecznymi terenami od Bliskiego Wschodu, przez krainę Śródziemnomorską docierając aż do serca Europy. Wino zaczęło naprawdę uderzać do głów.

Osadnicy zasiedlający Amerykę przywieźli ze sobą cenne grono Vitis Vinifera, ale dopiero zmieszanie go z miejscowymi szczepami dało pożądane rezultaty. To stany Ohio i Nowy York jako pierwsze zabrały się za produkcję wina. Ledwie biznes ruszył z kopyta, a już pojawiła się pierwsza przeszkoda: prohibicja, która trwała aż 14 lat!  Sprytni, rozkochani w swoim trunku winiarze jednak przetrwali, produkując wino „do celów leczniczych” , „do gotowania” , „mszalne” nazywając je niewinnie – domowym soczkiem. W czasie Gorączki złota  której uległo pół miliona naiwnych poszukiwaczy cennego kruszca nastąpiło wielkie hodowanie winogron pod produkcję wina w Środkowej Kalifornii gdzie i klimat i gleba bardzo temu sprzyjały…

W Ameryce wykończyć producentów wina usiłowała prohibicja, a w Europie… Phylloxera , insekt-szkodnik, pożeracz liści i korzeni krzewów winogron. Paradoksalnie, co mogło zagrozić cennym szczepom winnym eliminując je na zawsze, spowodowało transformację przemysłu winnego w Europie. Winnice likwidowano w wielu miejscach a na ich ziemiach organizowano na przykład pastwiska, hodowlę przenosząc w bardziej sprzyjające tereny. Dla Szampanii i Boreaux nastały naprawdę dobre czasy….

Na Bałkanach phylloxera poczyniła stosunkowo małe spustoszenia, ale tam z kolei rozwój winnic skutecznie hamowała okupacja Ottomana i zmiany zachodziły niezwykle powoli. Dopiero od niedawna lokalnie produkowane wina zostały zauważone ponad szyjką butelki greckiej restiny, która przesłaniała wszystko.

New World czyli Australia, Nowa Zelandia, RPA mimo iż nie mogą szczycić się długą tradycją w produkcji wina, w ostatnich latach ostro  pchają się przed szereg. Dla nich wszystko zaczęło się około 1680 roku (dopiero!) w należącej dziś do RPA prowincji Cape.  W XVIII wieku Cape Provence była największym eksporterem wina do Europy. To z lokalnych winnic prowincji Cape Australijczycy przywieźli do siebie szczepy winogron, ale dopiero na początku XIX wieku udała im się sztuka produkcji własnego wina.

Tymczasem okupujący Węgry Rzymianie zaczęli tam rozwijać produkcje wina, które jak wszystko w tamtych czasach było ekologiczne…. Święty Stefan ustanowił Królestwo Węgier w 1000 roku i jako, ze konsumpcja wina kręciła się wokół  chrześcijańskich rytuałów religijnych, początek chrześcijaństwa i rozwoju winnic zbiegły się ze sobą w czasie. Hamulcem rozwoju przemysłu winnego okazała się inwazja turecka w 1526 roku w konsekwencji której wielkie połacie pól uprawnych leżały odłogiem  a uprawa wina na Węgrzech musiała cierpliwie poczekać, aż do wyzwolenia spod twardej reki tureckiej, czyli az do 1686 roku…potem było już tylko lepiej…

 

Jak powiedział Benjamin Franklin, z czym cała brać pijąca wino zgodzi się z wielką ochotą:

„Wino jest najlepszym dowodem na to, że Bóg nas kocha i chce widzieć nas szczęśliwymi”

Written by